Brakujące ogniwo tuszu

29/12/2008 – 10:51

W poszukiwaniu innowacyjnej okładki rocznicowej, czasopismo Esquire pokazało technologię tuszu, która choć dziś jeszcze droga, może zmienić sposób w jaki czasopisma spoglądają na swoją przyszłość.

Pomiędzy niezliczonej ilości czasopismami na stanowiskach z gazetami w Stanach Zjednoczonych dwa miesiące temu, jeden tytuł wyróżniał się dużo bardziej niż inne. Amerykańskie październikowe wydanie czasopisma dla panów Esquire chciało dać czytelnikom przedsmak przyszłości swoją przełomową okładką – stroną, która wyświetlała poruszające się słowa i migające obrazy by zwabić czytelników. Było to częścią najnowszego „wydania specjalnego” magazynu Esquire. Co pięć lat, magazyn stara się być inny, ale w tym roku podniosło poprzeczkę jeszcze wyżej, by uczcić swoją 75. rocznicę. Efekt, który osiągneło to czasopismo zawdzięczać mogło dzięki tuszowi elektronicznemu.

Ta technologia rozwija się gwałtownie na przestrzeni ostatnich 10 lat, a Esquire jest bardzo dobrym przykładem co może wyniknąć, gdy tradycyjny tusz spotka swój technologicznie zaawansowany odpowiednik. Pytanie brzmi: czy było to warte wysiłku i czy ten przykład utoruje drogę dla innych, by zaczęli eksperymantować z tuszem elektronicznym?

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.